Jak korzystać ze sztucznej inteligencji w pracy
Spis treści
- Rok 1997 – przełomowy czas w technologii i kulturze
- Pojedynek człowieka z maszyną – Deep Blue vs Kasparov
- Nowe rozdanie w León
- „Styl centaura”
- Kto skorzysta na współpracy z AI
- Jak zadać pytanie do sztucznej inteligencji?
- Jak wykorzystać sztuczną inteligencję w pracy?
- Do czego użyć AI na co dzień?
- Jak za darmo korzystać z AI?
- Najczęstsze pytania
- Jak korzystać ze sztucznej inteligencji, żeby wycisnąć z niej jak najwięcej?
- Czy sztuczna inteligencja służy do analizy i planowania?
Jak korzystać ze sztucznej inteligencji na co dzień? Załóż darmowe konto w czacie AI, opisz zadanie jak koledze z pracy: kto, co, po co i w jakiej formie. Sprawdź odpowiedź, popraw ją kolejnym poleceniem i zostaw sobie decyzje. Ty wyznaczasz cel, AI robi żmudną część roboty.
W skrócie: Żeby wycisnąć ze sztucznej inteligencji jak najwięcej, korzystaj z niej tak, jak szachiści korzystają z algorytmów. Stań się centaurem. W tym tekście pokaże Ci jak.
Rok 1997 – przełomowy czas w technologii i kulturze
Jest rok 1997. J.K. Rowling wydaje pierwszą książkę o Harrym Potterze, Microsoft wypuszcza przeglądarkę Internet Explorer 4, a dwaj studenci w Kalifornii rejestrują domenę Google.com.
Do kin wchodzą trzy hity: „Titanic”, „Faceci w czerni” i „Jurassic Park” – wszystkie filmy powstały dzięki technologii komputerowej.
A skoro o komputerach mowa: w roku 1997 standardem był dysk twardy o pojemności 4 GB – mniej, niż posiada dzisiejszy smartwatch. Domowe komputery działały pod kontrolą Windowsa 98, a port USB był absolutną nowością. Tylko ci, którzy dorastali w tych „dzikich” technologicznie czasach, pamiętają dźwięk modemu łączącego się z internetem.
Pojedynek człowieka z maszyną – Deep Blue vs Kasparov
Jeśli masz wystarczająco dużo lat, żeby to pamiętać, być może przypominasz sobie, jak w maju 1997 roku cały świat wstrzymał oddech, przyglądając się starciu między człowiekiem a komputerem.
Blisko 10 lat wcześniej na Uniwersytecie Carnegie Mellon rozpoczęto prace nad komputerem Deep Thought (pol. „Głębokie Myśli”).
Nazwa pochodziła od fikcyjnego komputera pokładowego z książki „Autostopem przez Galaktykę” Douglasa Adamsa. Deep Thought miał tylko jedno zadanie – wygrywać w szachy.

Przez prawie dekadę trenował, analizując setki tysięcy turniejów szachowych. W efekcie stał się superkomputerem, a projekt został przejęty przez IBM, który zmienił jego nazwę na Deep Blue. Firma zaczęła zastanawiać się, jak grający w szachy superkomputer może zarabiać pieniądze.
W 1980 roku ustanowiono nagrodę Fredkin Prize w wysokości 100 000 dolarów dla pierwszego komputera, który pokona najlepszego szachistę na świecie. W 1997 roku najlepszym szachistą był rosyjski arcymistrz Garry Kasparov, a najlepszym komputerem – Deep Blue.

11 maja 1997 roku komputer po raz pierwszy okazał się lepszy od człowieka, pokonując Kasparova wynikiem 3 do 2.
Nowe rozdanie w León
Po porażce z komputerem Kasparov zastanawiał się: czy to koniec ery dominacji człowieka w szachach? Nie mógł się z tym pogodzić. Kilka lat później w hiszpańskim León zorganizował niezwykły turniej, który miał odpowiedzieć na te pytania.
Naprzeciw siebie zasiedli Kasparov i jego wieloletni rywal Veselin Topalov. Wcześniej ich mecze kończyły się zdecydowaną przewagą Kasparova – 4:0. Tym razem jednak sytuacja wyglądała inaczej.
Obaj gracze mieli za sojuszników komputery. Kasparov korzystał z programu Fritz 5, a Topalov – z ChessBase 7.0.
Te maszyny były ówczesnymi cudami technologicznymi. Analizowały 2–3 miliony pozycji na sekundę, przewidując ruchy przeciwnika z niespotykaną dotąd precyzją. Mimo ich wsparcia gra była zacięta. Wynik? Remis 3:3. Ten turniej udowodnił, że technologia nie tylko zmienia zasady gry, ale także pozwala odwrócić losy na korzyść tych, którym brakowało przewagi.
„Styl centaura”
Ale prawdziwy przełom przyszedł kilka lat później. W 2005 roku odbył się turniej, który otworzył drzwi dla każdego – od mistrzów po zupełnych amatorów. Wśród uczestników znaleźli się Zachary Stephen i Steven Carmon, dwójka szachistów amatorów, których nikt wcześniej nie znał. Postanowili jednak spróbować swoich sił, korzystając z komputerowych programów takich jak Fritz, Shredder, Junior i Chess Tiger.
Naprzeciwko nich stanęli rosyjscy arcymistrzowie, wspierani przez jeszcze bardziej zaawansowane maszyny. Ale to Stephen i Carmon, ku zdziwieniu wszystkich, zwyciężyli wynikiem 2,5:1,5. Po raz pierwszy w historii amatorzy pokonali arcymistrzów, a kluczem do ich sukcesu była nie tylko strategia, ale umiejętność idealnej współpracy z komputerami.
Gary Kasparov, zafascynowany ich stylem gry, nazwał go „stylem centaura”. W mitologii greckiej centaury były stworzeniami z pogranicza światów – w połowie ludźmi, w połowie końmi, łączącymi ludzki spryt i zwierzęcą siłę.
Podobnie Stephen, Carmon i ich komputery stali się jednością. Ludzie planowali strategię, decydowali o ofensywie lub obronie, opierając się na intuicji i kreatywności. Komputery wykonywały precyzyjne analizy, przewidywały ruchy przeciwników i podpowiadały najlepsze rozwiązania.
Kto skorzysta na współpracy z AI
Kasparov przyznaje, że dzisiaj każda aplikacja szachowa na smartfona jest w stanie go pokonać. Jednak historia Stephena i Carmona sprzed niemal 20 lat pozostaje aktualna. Morał? Każdy – bez względu na obecny poziom umiejętności – może stać się znacznie lepszym specjalistą, jeśli odważy się zostać „centaurem” i połączyć swoje mocne strony z możliwościami sztucznej inteligencji.
Potwierdziły to badania przeprowadzone przez Harvard Business School, MIT i Boston Consulting Group. Wiosną naukowcy ocenili pracę 758 konsultantów, którzy wykonywali zadania kreatywne, analityczne, twórcze i perswazyjne.
Uczestników podzielono na dwie grupy: jedni pracowali bez wsparcia AI, drudzy korzystali z ChatGPT. Wyniki?
- Konsultanci wspierani przez AI wykonali o 25% więcej zadań,
- Byli o 12% szybsi,
- Ich praca została oceniona o 40% wyżej.

Ale to nie różnice między grupami są najbardziej zaskakujące. Największe wrażenie robi przepaść w jakości pracy poszczególnych osób z i bez wsparcia AI.
Przed badaniem naukowcy ocenili wyniki każdego pracownika. Jak w każdej firmie, jedni wypadli lepiej, inni gorzej. Okazało się jednak, że u niektórych jakość pracy dzięki AI poprawiła się aż o 43%.
Co ciekawe, ci, którzy skorzystali najwięcej, pracowali podobnie jak Stephen i Carmon podczas legendarnych zawodów szachowych:
- Ludzie odpowiadali za strategiczne planowanie,
- AI zajmowało się taktyką.
Przykład?
Uczestnicy zlecali AI przygotowanie streszczenia dłuższego tekstu, ale wcześniej wskazywali, na jakie fragmenty sztuczna inteligencja powinna zwrócić uwagę. Modele językowe, takie jak ChatGPT, są świetne w analizowaniu i przetwarzaniu danych, ale nie rozumieją kontekstu w taki sposób jak człowiek.
To właśnie dzięki temu podziałowi ról – człowiek określa cel i priorytety, a AI wykonuje techniczne zadania – współpraca okazała się tak skuteczna.
Zostaje pytanie, której AI oddać taktykę, a odpowiedź znajdziesz w zestawieniu Claude kontra Gemini: jeden lepiej pisze i koduje, drugi lepiej pracuje w Google.
Jak zadać pytanie do sztucznej inteligencji?
Zadaj pytanie tak, jak wprowadzałbyś do pracy nowego współpracownika. Nie zna Twojej firmy, Twoich klientów ani Twoich celów. Dlatego polecenie „napisz piękny wiersz” kończy się przeciętnym tekstem: każdy rozumie słowo „piękny” inaczej. Tak samo jest z pytaniem o najlepszy pub w Olsztynie. Jedna osoba szuka rockowej muzyki, druga dobrego piwa z nalewaka.
Jak korzystać ze sztucznej inteligencji, żeby dostawać trafne odpowiedzi? Zbuduj polecenie z czterech części. Pierwsza to rola, czyli kim ma być AI, na przykład doradcą od organizacji pracy. Druga to kontekst: kim jesteś i po co potrzebujesz wyniku. Trzecia to zadanie. Czwarta to format, na przykład lista albo pięć krótkich zdań.
Unikaj pytań z gotową tezą. Twórcy polskiego narzędzia prawnego LEOLEX AI radzą pytać „Jakie przepisy dotyczą tej sytuacji?”, a nie „Czy mogę to zrobić?”. Pytanie z tezą skłania model językowy do przytakiwania.
Nie wrzucaj wszystkich wytycznych naraz. Dawaj je po kolei i poprawiaj wynik kolejnymi poleceniami. Gdy nie wiesz, jak napisać dobre polecenie, opisz czatowi swój cel i poproś, żeby sam je dla Ciebie ułożył.
Osoby prowadzące własny biznes opisują w dyskusjach online prosty trik: polecenie, w którym każesz modelowi bezlitośnie krytykować Twój plan, bo zwykle model tylko chwali pomysły. U jednej z nich taka krytyka uchroniła przed kiepską stroną docelową, czyli stroną, na którą trafia klient po kliknięciu w reklamę.
Tak Polacy wpisują to pytanie w Google. Około 390 osób miesięcznie szuka pełnej frazy „jak korzystać ze sztucznej inteligencji”. Na naszym blogu w ostatnich trzech miesiącach zapytania wyglądały tak:
| Zapytanie | Wyświetlenia w Google |
|---|---|
| jak korzystać z ai | 98 |
| jak korzystać ze sztucznej inteligencji | 97 |
| jak skorzystać ze sztucznej inteligencji | 75 |
| ai jak korzystać | 29 |
Ludzie pytają więc tak, jak mówią. Zrób to samo z czatem i pisz do niego zwykłym językiem. Dłuższy rozbiór błędów w poleceniach znajdziesz we wpisie o tym, dlaczego AI daje Ci przeciętne wyniki.
Jak wykorzystać sztuczną inteligencję w pracy?
Najpierw zrozum, że granica między zaletami ludzi a mocnymi stronami sztucznej inteligencji jest płynna. Nie przypomina ona prostej linii, a raczej falującą i zmienną.
Ja dobrze radzę sobie z praktycznym zarządzaniem projektami: potrafię rozpisać zadania, ustalić terminy i przypisać odpowiedzialności. Ale nie przepadam za tworzeniem długoterminowych strategii czy pracą nad „szerszym obrazem”. Mówiąc obrazowo, widzę drzewa, ale czasem nie zauważam całego lasu.
U Ciebie może być odwrotnie – może świetnie analizujesz ogólny plan, ale trudniej Ci wchodzić w szczegóły.
Dlatego drugim etapem formułowania sojuszu ze sztuczną inteligencją jest określenie swoich silnych i słabych stron oraz oddelegowanie zadań, w których możesz potrzebować pomocy, do sztucznej inteligencji.
Jeśli prowadzisz lokalną kawiarnię i jesteś mistrzem w budowaniu relacji z klientami – pamiętasz ich imiona i ulubione zamówienia – ale masz trudności z analizowaniem danych sprzedażowych, AI może Ci pomóc.
Wykorzystaj ją do analizy trendów i prognozowania, które produkty będą cieszyły się największym powodzeniem w danym sezonie. Taką analizę, tym razem na fakturach kosztowych małej firmy, rozpisałem krok po kroku w poradniku o Claude Code. Dzięki temu lepiej zaplanujesz promocje, a zaoszczędzony czas poświęcisz na to, co lubisz najbardziej – na kontakt z klientami.
Jeśli jesteś kreatywnym grafikiem, który świetnie projektuje wizytówki czy strony internetowe, ale masz problemy z zarządzaniem czasem, możesz poprosić AI o stworzenie harmonogramu projektów, ustalenie priorytetów i pilnowanie terminów. W ten sposób skupisz się na swojej twórczej pracy, a nie na logistyce.
Ale jest jeszcze jeden, ostatni etap współpracy ludzi i AI: obserwacja i wyciąganie wniosków. Pamiętasz – granica kompetencji jest zmienna. To, w czym dziś jesteś słaby, jutro może stać się Twoją mocną stroną.
Na przykład, jeśli korzystasz z AI do planowania zadań, ale z czasem zauważysz, że idzie Ci to coraz lepiej, zmień obszar współpracy i wykorzystaj AI do nowych zadań. Regularny przegląd wyników – raz w miesiącu lub kwartalnie – pomoże Ci zachować balans między Twoją pracą a pracą AI.
Powodzenia!
Taki comiesięczny przegląd wyników łatwiej zrobić na wykresie, a GPT-6 z Intelligent UI narysuje Ci go od razu w rozmowie.
Gdy oddajesz AI zbieranie informacji, wybór między ChatGPT a Perplexity jest prosty do porównania: jedno pisze i analizuje, drugie szuka ze źródłami, a płatny plan ChatGPT Plus kosztuje około 78 zł.
Do czego użyć AI na co dzień?
Styl centaura najłatwiej poznać na małych zadaniach. Ty wskazujesz cel, AI robi pierwszą wersję. Zacznij od rzeczy, które dziś zabierają Ci czas, a nie wymagają Twojego talentu.
Co możesz zrobić?
- Poproś AI o streszczenie długiego dokumentu i wskaż, na jakie fragmenty ma zwrócić uwagę. Dostaniesz zwięzłą wersję w kilka sekund.
- Wklej szkic e-maila do klienta i poproś o poprawę tonu, gramatyki i pisowni. Ostatnie słowo zostaje po Twojej stronie.
- Opisz dane w arkuszu kalkulacyjnym (na przykład w Excelu) i poproś o gotową formułę. Nie musisz kończyć kursu, żeby zrobić zestawienie.
- Wklej treść oferty ze swojej strony i poproś o dziesięć krótkich postów na Facebooka. To szybszy sposób na pomysły niż patrzenie w pustą kartkę.
- Poproś o jadłospis albo plan wyjazdu. Czat dopyta o alergie, budżet i preferencje, a Ty poprawisz wszystko, co Ci nie pasuje.
- Poproś o tłumaczenie długiego tekstu na język obcy. Sprawdź je potem tam, gdzie znasz język, albo w drugim narzędziu.
Jak korzystać ze sztucznej inteligencji, gdy potrzebujesz grafiki? Opisz obraz słowami, a wynik oceń sam. Przegląd narzędzi znajdziesz we wpisie o tym, jaka AI nadaje się do generowania obrazów.
Każdą odpowiedź traktuj jak szkic od stażysty. Model językowy potrafi zmyślić fakt i podać go pewnym tonem. Dlatego liczby, nazwiska i przepisy sprawdzaj w drugim źródle, zanim je gdzieś podpiszesz swoim nazwiskiem.
Wszystkie te zadania wypróbujesz bez płacenia, jeśli wybierzesz bezpłatny plan.
Gdy zadaniem jest prezentacja na jutro, jak zrobić prezentację w ChatGPT pokazuje kroki, przykładowe polecenie i koszt w złotych.
Gdy na jutro potrzebujesz slajdów, prezentację z pomocą sztucznej inteligencji złożysz w czterech krokach, od celu po ręczne poprawki.
Jak sprawdzić liczby, ceny i prawo, które podała AI, opisałem we wpisie, czy AI zawsze mówi prawdę.
Zanim wkleisz wynik do oferty, sprawdź, kiedy AI się myli: wpis pokazuje, jak wyłapać zmyśloną liczbę, cenę i nazwę.
Jak za darmo korzystać z AI?
Najprościej zacząć od czatu AI, czyli programu, z którym rozmawiasz pisemnie. ChatGPT (czat AI firmy OpenAI), Gemini (czat AI od Google) i Claude (czat AI firmy Anthropic) mają wersje bezpłatne i płatne. W każdym musisz założyć darmowe konto. Potem wpisujesz pierwsze polecenie i gotowe.
Zakres funkcji i dostępne modele zmieniają się bardzo szybko. Dlatego nie kieruj się numerem wersji. Zacznij od planu bezpłatnego i sprawdź, które narzędzie pasuje do Twojego sposobu pracy.
Co możesz zrobić?
- Wybierz jedno realne zadanie z tygodnia, na przykład odpowiedź na trudny e-mail od klienta.
- Wpisz to samo polecenie w dwóch czatach i porównaj wyniki. W planie bezpłatnym różnice widać szybko.
- Poproś o poprawki i oceń, który czat lepiej wykonuje Twoje uwagi.
- Zostań przy narzędziu, które pisze najbliżej Twojego stylu, i dopiero wtedy zastanów się nad planem płatnym.
Pamiętaj o jednej rzeczy: darmowe konto nie jest sejfem. Dział Informatyzacji Politechniki Wrocławskiej radzi, żeby nie wprowadzać do AI danych osobowych ani poufnych, bo raz wpisane dane mogą w pewnych okolicznościach stać się publiczne. Jak wrzucać dane do AI bezpieczniej, opisuję w odcinku o cenzorze danych.
Gdy bezpłatny plan zacznie Ci przeszkadzać, porównanie Claude, ChatGPT i Gemini dla małej firmy pokaże, który plan kupić.
Gdy masz już darmowe konta, wybór AI według zadania pokaże Ci, czy do Twojej pracy lepszy będzie ChatGPT, Claude, Perplexity czy Gemini.
Jakie limity czekają Cię w darmowych planach i kiedy opłaca się dopłacić, opisuję we wpisie o tym, co AI daje za darmo.
Najczęstsze pytania
Jak korzystać ze sztucznej inteligencji, żeby wycisnąć z niej jak najwięcej?
Używaj jej tak, jak szachiści używają programów szachowych. Stań się centaurem, czyli połącz swoje mocne strony z możliwościami AI (sztucznej inteligencji). Opisuję to w sekcji „Styl centaura”. Ty decydujesz, dokąd idziesz i po co. AI podpowiada, jak to zrobić krok po kroku. Człowiek określa cel i priorytety, a AI wykonuje techniczne zadania. Dzięki takiemu podziałowi ról współpraca okazała się tak skuteczna. Ci, którzy skorzystali najwięcej, pracowali podobnie jak Zachary Stephen i Steven Carmon, dwaj szachiści amatorzy, którzy w 2005 roku pokonali rosyjskich arcymistrzów.
Czy sztuczna inteligencja służy do analizy i planowania?
Tak. AI, czyli sztuczna inteligencja, dobrze analizuje dane i je porządkuje, ale nie rozumie kontekstu w taki sposób jak człowiek. Możesz wykorzystać AI, żeby sprawdzić, co zmienia się w Twojej sprzedaży, i przewidzieć, które produkty będą się najlepiej sprzedawać w danym sezonie. Możesz też poprosić AI o stworzenie harmonogramu projektów, ustalenie priorytetów i pilnowanie terminów.
Jeśli chcesz wiedzieć, ile taka analiza kosztuje w praktyce, w wpisie o DeepSeek-V4.1-Flash-1017 — modelu językowym, czyli programie AI, który odpowiada na pytania i liczy opłaty za każde słowo (token) — sprawdzisz, czemu krótsza odpowiedź modelu oznacza mniej tokenów, czyli mniej tekstu do policzenia przy rachunku, i niższy rachunek.