Czy AI zużywa wodę? Ile litrów na jedno pytanie, skąd rozbieżne liczby i co z tego wynika
Spis treści
- Czy AI zużywa wodę i skąd się ta woda bierze?
- Ile wody zużywa jedno zapytanie do AI?
- Co mówi szef OpenAI
- Co wyszło z porównania liczb Altmana i Google’a
- Jak czytać te liczby bez przeliczania na litry
- Dlaczego szacunki wody na jedno zapytanie tak bardzo się różnią?
- Ile wody zużyje AI do 2030 roku?
- Czy AI jest szkodliwe dla środowiska i czy woda to największy problem?
- Co z tego wynika dla Twojej firmy i gdzie problem z wodą naprawdę boli?
- Najczęstsze pytania
- Dlaczego AI jest szkodliwe dla środowiska?
- Ile wody zużywanej przez centra danych ulatuje w powietrze?
- Czy da się zmierzyć wodę zużytą przez własne zapytanie do AI?
- Czy lokalizacja centrum danych ma znaczenie dla zużycia wody?
Czy AI zużywa wodę? Tak, głównie do chłodzenia serwerów w centrach danych i do produkcji prądu, który je zasila. Szacunki na jedno zapytanie są rozbieżne: Altman mówi o jednej piętnastej łyżeczki, a Google o około pięciu kroplach. Pojedyncze zapytanie do czatbota to niewiele, ale łączna skala rośnie, a najwięcej zależy od tego, gdzie stoi centrum danych.
Czy AI zużywa wodę i skąd się ta woda bierze?
Tak, zużywa. Woda trafia do AI dwiema drogami: przez chłodzenie serwerów w centrach danych i przez produkcję prądu, który te serwery pochłaniają. Pytanie „czy AI zużywa wodę” ma więc prostą odpowiedź. Trudniej policzyć, ile tej wody jest.
Pierwsza droga jest widoczna na zdjęciach. Serwery podczas pracy mocno się grzeją, więc ktoś musi odebrać im ciepło. Wiele centrów danych odparowuje wodę z chłodni kominowych, czyli wież, w których gorące powietrze przepływa przez wodę. Nawet 85% wody zużywanej przez centra danych ulatuje w powietrze jako para i nie wraca do zasobów wody.
Druga droga jest ukryta. Elektrownie też potrzebują wody: do chłodzenia, a czasem do produkcji paliwa. Ile wody zużywają elektrownie, zależy od lokalnej sieci energetycznej. Według Yahoo Finance większość wody centrum danych zużywa właśnie pośrednio, na prąd.
Tu jest haczyk. Kto liczy tylko wodę parującą w budynku, dostaje mały wynik. Kto dolicza elektrownie, dostaje dużo większy. O tym, jak ta różnica zmienia szacunki na jedno pytanie, napiszę w kolejnych sekcjach.
Temat wraca w wyszukiwarce regularnie. Frazę „czy ai zuzywa wode” wyszukuje w Polsce około 320 osób miesięcznie. W ostatnich dwunastu miesiącach wynik wahał się od 20 do 720.
Ile wody zużywa jedno zapytanie do AI?
Szef OpenAI mówi o ułamku łyżeczki. Czy AI zużywa wodę, gdy wpisujesz jedno zapytanie do czatbota? Tak, ale ile, zależy od tego, kogo zapytasz.
Co mówi szef OpenAI
Sam Altman twierdzi, że jedno zapytanie do ChatGPT zużywa jedną piętnastą łyżeczki wody. Brzmi jak kropla w morzu. OpenAI nie odpowiedziało od razu na pytanie, jak Altman policzył tę wartość. Nie wiadomo więc, czy ta liczba uwzględnia wodę zużytą w elektrowniach.
Komentujący w dyskusjach przeliczają to na migdały. Jeden z komentujących pisze, że według Altmana woda potrzebna na jeden kalifornijski migdał wystarcza na 38 000 zapytań. Inny komentujący odpowiada, że jeden migdał pochłania więcej wody niż 200 zapytań do czatbota. Jeden głos mówi o tysiącach zapytań na migdał, drugi o setkach. Żaden nie pokazuje wyliczenia.
Co wyszło z porównania liczb Altmana i Google’a
Różnica bierze się stąd, co każdy z nich wlicza do wody: samo chłodzenie serwerów czy także elektrownie. Liczba Altmana może tego nie uwzględniać.
| Kto szacuje | Ile wody | Co obejmuje |
|---|---|---|
| Sam Altman, OpenAI | jedna piętnasta łyżeczki na zapytanie do ChatGPT | Nie wiadomo, bo OpenAI nie odpowiedziało od razu na pytanie o wyliczenie |
| Google, typowe zapytanie tekstowe do Gemini | około pięciu kropli | Chłodzenie. Eksperci zauważają, że pomija wodę zużytą w elektrowniach |
Jak czytać te liczby bez przeliczania na litry
Nie przeliczaj niczego na litry. Sprowadź wszystkie liczby do jednej miary z kuchni, na przykład łyżeczki, i dopiero wtedy je porównuj. Przy każdej liczbie zadaj jedno pytanie: skąd pochodzi woda w tym wyliczeniu. Liczba z elektrowniami będzie zawsze większa niż liczba samego chłodzenia.
Jak zapytanie dociera do serwera, opisuję w osobnym tekście: jak działa ChatGPT.
Pamiętaj też o jednym: to szacunki. Żaden użytkownik nie zmierzy wody zużytej przez własne zapytanie. Google zastrzega zresztą, że nikt niezależny nie sprawdził jego danych.

Dlaczego szacunki wody na jedno zapytanie tak bardzo się różnią?
Szacunki różnią się z czterech powodów:
- Rodzaj zapytania. Krótka analiza tekstu zużywa mniej prądu niż wygenerowanie obrazu, a więcej prądu oznacza więcej wody.
- Długość odpowiedzi. Dłuższy tekst to więcej obliczeń, więc więcej ciepła do odebrania serwerom.
- Lokalizacja centrum danych. Klimat i system chłodzenia w danym centrum danych wyraźnie zmieniają zużycie. To samo zapytanie w chłodnym kraju kosztuje mniej wody niż w gorącym.
- Zakres wyliczenia. Autor wylicza, co wlicza do wyniku: samo chłodzenie, elektrownie, a nawet produkcję serwerów.
Google policzył, że typowe zapytanie do Gemini zużywa 0.26 mililitra wody. Gdy ten sam koncern uwzględnił tylko prąd samych procesorów, które liczą odpowiedź, wyszło 0.12 mL. Firma, model i zapytanie te same. Zmienił się zakres.
Teraz kluczowa różnica. Woda w budynku to ta, która odparowuje z chłodni kominowych. Woda w elektrowni to ta, która chłodzi turbiny albo służy do produkcji paliwa. Eksperci zarzucają Google’owi, że pominął wodę zużywaną w elektrowniach.
Według jednego z raportów wpływ AI na środowisko mierzy się często błędnie, bo patrzy się wyłącznie na emisje dwutlenku węgla.
Uważaj na wyliczenia z sieci, bo każde z nich opiera się na założeniach autora. Autor jednego z wątków przytacza wyliczenie. Według niego wyprodukowanie jednego hamburgera pochłania tyle wody, ile czatbot zużywa przy codziennym używaniu przez wiele lat. Tę łączną ilość wody zużytej na wytworzenie produktu nazywa się jego śladem wodnym. Inni użytkownicy zwracają uwagę, że nikt tego rachunku nie zrecenzował, a moc centrum danych oszacowano ze zdjęć satelitarnych.
Podobny kłopot dotyczy porównań z całym krajem. Użytkownicy piszą, że porównywanie wody z centrów danych z poborem wody w całym kraju wprowadza w błąd. Powód jest prosty: woda odparowana przy chłodzeniu nie wraca do lokalnej zlewni. Zanim uwierzysz w liczbę, sprawdź, co ona obejmuje.
Ile wody zużyje AI do 2030 roku?
Za kilka lat zużyje jej znacznie więcej. Raport naukowców z Uniwersytetu ONZ ostrzega, że do 2030 r. ślad wodny centrów danych zasilanych AI może dorównać rocznemu zużyciu wody w domach 1,3 mld ludzi.
Autorzy zaczęli od prądu, bo im więcej prądu zużywają serwery, tym więcej wody idzie na chłodzenie i do elektrowni. Zapotrzebowanie centrów danych na prąd ma do 2030 r. sięgnąć 945 TWh rocznie, ponad dwa razy więcej niż obecnie. Wszystkie wskaźniki zebrałem w jednej tabeli.
| Wskaźnik | Prognoza na koniec dekady | Odpowiednik |
|---|---|---|
| Zużycie prądu przez centra danych | 945 terawatogodzin rocznie | Niemal trzykrotnie więcej niż Bangladesz, Pakistan i Nigeria razem |
| Ślad wodny związany z prognozowanym zużyciem prądu | 9,3 biliona litrów | Tyle wody, ile w ciągu roku wystarcza na najskromniejsze potrzeby w domach mieszkańców Afryki Subsaharyjskiej |
| Elektroodpady, czyli zużyte serwery i inny wyrzucony sprzęt, z infrastruktury AI | Nawet 2,5 mln ton rocznie | Odpady mogą trafiać do krajów o niskich dochodach |
Elektrośmieci to osobny koszt. Korzyści z AI trafiają do jednych, a rachunek płacą inni.
Teraz ważne zastrzeżenie. To prognoza dla globalnych centrów danych. Na Twoje zapytania przypada z tego ułamek, którego nikt nie zmierzy.
Komentujący sporo się kłócą o udział AI w tym wszystkim. Jeden twierdzi, że to tylko jedna dziesiąta zużycia w centrach danych. Inny cytuje czatbota, według którego to jedna piąta, a do końca dekady mają to być dwie piąte.
Co możesz zrobić? Traktuj prognozę jako ostrzeżenie dla branży i regulatorów. Nie przeliczaj jej na swoje pojedyncze zapytanie.

Czy AI jest szkodliwe dla środowiska i czy woda to największy problem?
Woda to jeden z kilku kosztów środowiskowych AI. Są jeszcze prąd, zajęty grunt i elektroodpady. Według wspomnianego wyżej raportu wpływ AI bywa mierzony wyłącznie emisjami dwutlenku węgla. Przez to reszta znika z widoku.
Skala robi wrażenie. W 2025 roku centra danych zużyły około 448 terawatogodzin prądu. Gdyby były krajem, zajęłyby jedenaste miejsce na świecie pod względem zużycia energii. Tyle że to wynik dla wszystkich centrów danych, a AI to tylko jego część.
Pułapka jest taka: Prąd niskoemisyjny nie zawsze oznacza mniej wody. Część źródeł energii obniża emisje dwutlenku węgla, a jednocześnie zwiększa zapotrzebowanie na wodę lub grunt. Oto przykład z jednego z raportów. Przejście z węgla na bioenergię tnie ślad węglowy prądu o 70%, ale ślad wodny rośnie ponad 30 razy.
W dyskusjach wyciągają z tego inny wniosek. Część uważa, że zużycie wody przez AI jest wyolbrzymiane, bo rolnictwo i pola golfowe zużywają jej wielokrotnie więcej. Ktoś inny pisze, że pola golfowe w Arizonie pochłaniają około 30 razy więcej wody niż wszystkie centra danych razem. Za to centra danych płacą 50 razy więcej podatków w przeliczeniu na każdy zużyty litr wody.
Porównanie ma sens, ale zależy od tego, co wliczysz. Gdy dodać wodę zużytą na wytworzenie prądu, pola golfowe w USA zużywają około 1.9 razy więcej niż centra danych. To wciąż niewiele. Na tle rolnictwa oba te sektory wypadają skromnie. Pola golfowe to około 1.6 procent wody, którą w USA zużywa się na nawadnianie.
Co możesz zrobić? Nie traktuj wody jako jedynego miernika. Przy każdym porównaniu zapytaj, czy liczone są elektrownie. Zapytaj też, czy chodzi o jedno centrum danych, czy o cały kraj. Dopiero wtedy liczba coś znaczy.
Co z tego wynika dla Twojej firmy i gdzie problem z wodą naprawdę boli?
Czy AI zużywa wodę, gdy korzystasz z niej w firmie? Tak, ale problem zaczyna się tam, gdzie stoją serwery.
Dlatego najwięcej zależy od lokalizacji centrum danych. Według serwisu banthebots.org około 40% centrów danych w USA stoi w regionach, gdzie wody brakuje. Brakuje jej już dziś albo bardzo mocno.
Krytycy zarzucają, że centra danych stawia się w gorących, suchych miejscach, gdzie chłodzenie sprzętu najbardziej obciąża zasoby wody. Mieszkańcy okolic nowych centrów danych mieli odczuwać spadek ciśnienia wody. Stało się tak, bo nikt nie sprawdził, czy zasobów wystarczy dla ludzi i dla centrum. Ta sama ilość wody ma inny skutek w deszczowym regionie, a inny na terenie, który już cierpi na niedobór.
Czytelnicy mojego bloga częściej niż o wodę pytają o ryzyko związane z AI w ogóle. Fraza „czy sztuczna inteligencja jest niebezpieczna” miała w ostatnich trzech miesiącach 896 wyświetleń. To najwięcej spośród wszystkich zapytań o ryzyka związane z AI. Jeśli pytasz szerzej, zajrzyj do wpisu o ryzykach związanych z AI.
Co możesz zrobić po lekturze:
- Zapytaj dostawcę, w jakim kraju stoją serwery przetwarzające dane Twojej firmy i czy publikuje zużycie wody. Część dostawców ujawnia je dobrowolnie, część wcale.
- Nie zmieniaj narzędzia z powodu jednej liczby na zapytanie. Każdy dostawca liczy inaczej, więc takie porównanie nic nie rozstrzyga.
- Oszczędzaj tam, gdzie i tak oszczędzasz czas albo pieniądze: nie wysyłaj dziesięciu wersji tego samego polecenia, gdy wystarczy jedna.
- Raz w roku, przy odnawianiu abonamentu, sprawdź w raporcie środowiskowym dostawcy, czy dane o wodzie się pojawiają.
Jeśli prowadzisz jednoosobową firmę lub mały zespół, wybieraj po jakości pracy i cenie. Dotyczy to AI używanego do tekstów, maili i ofert.
Ceny w złotych i plany darmowe sprawdzisz w zestawieniu które AI warto kupić. Zacznij od planu darmowego. Płatny dobierz dopiero wtedy, gdy w planie darmowym zaczyna Ci brakować wiadomości, które możesz wysłać do AI.

Najczęstsze pytania
Dlaczego AI jest szkodliwe dla środowiska?
Woda to jeden z kilku kosztów środowiskowych AI. Są jeszcze prąd, zajęty grunt i zużyty sprzęt elektroniczny. Według jednego z raportów wpływ AI bywa mierzony wyłącznie emisjami dwutlenku węgla. Przez to reszta znika z widoku. W 2025 roku centra danych zużyły około 448 terawatogodzin prądu (to miliardy kilowatogodzin, czyli jednostek z rachunku za prąd). Tyle że to wynik dla wszystkich centrów danych, a AI to tylko jego część.
Ile wody zużywanej przez centra danych ulatuje w powietrze?
Nawet 85% wody zużywanej przez centra danych ulatuje w powietrze jako para. Nie wraca do zasobów wody. Dzieje się tak, bo wiele centrów danych odparowuje wodę z chłodni kominowych, czyli wież, w których gorące powietrze przepływa przez wodę.
Czy da się zmierzyć wodę zużytą przez własne zapytanie do AI?
Nie. Żaden użytkownik nie zmierzy wody zużytej przez własne zapytanie, bo to szacunki. Google zastrzega zresztą, że nikt niezależny nie sprawdził jego danych. Szacunek zależy też od tego, co autor wlicza do wyniku: samo chłodzenie, elektrownie, a nawet produkcję serwerów. Zanim uwierzysz w liczbę, sprawdź, co ona obejmuje.
Czy lokalizacja centrum danych ma znaczenie dla zużycia wody?
Tak. Klimat i system chłodzenia w danym centrum danych wyraźnie zmieniają zużycie. To samo zapytanie w chłodnym kraju kosztuje mniej wody niż w gorącym. Około 40% centrów danych w USA stoi w regionach, gdzie wody brakuje. Ta sama ilość wody ma inny skutek w deszczowym regionie, a inny na terenie, który już cierpi na niedobór.